Bracia i Siostry,
liturgia Świętej Rodziny nie prowadzi nas dziś do sielankowego obrazka z Betlejem. Prowadzi nas w samo serce tajemnicy Wcielenia. Bóg, który mógł przyjść na świat w sposób nadzwyczajny, wybrał drogę najbardziej zwyczajną. Wybrał rodzinę.
Syn Boży nie przyszedł na ziemię sam. Przyszedł, by być czyimś Synem. Przyszedł, by wzrastać, uczyć się posłuszeństwa, codzienności, pracy, relacji. Bóg objawia się nie tylko w cudach, ale w więziach. Wierność Boga przybiera postać wspólnego życia.
Dlatego Święta Rodzina nie jest ideałem z plakatu. Jest miejscem obecności Boga.
Pierwsze czytanie z Księgi Syracha mówi o czci, szacunku, trosce. Nie jako o zbiorze nakazów, ale jako o przestrzeni, w której działa Boże błogosławieństwo. Autor natchniony wie, że rodzina nie jest doskonała, ale jest miejscem, gdzie człowiek uczy się miłosierdzia, cierpliwości i wierności.
Święty Paweł w Liście do Kolosan idzie jeszcze dalej. Nie zaczyna od ról, ale od tożsamości:
„Jako wybrańcy Boży, święci i umiłowani”.
Najpierw jesteśmy umiłowani przez Boga, dopiero potem wezwani do relacji. Rodzina nie jest projektem psychologicznym. Jest owocem łaski.
Ewangelia natomiast pokazuje Świętą Rodzinę w sytuacji zagrożenia. Ucieczka do Egiptu. Noc. Niepewność. Lęk. To bardzo ważne. Bóg nie obiecuje rodzinie braku trudności. Obiecuje swoją obecność w drodze.
Józef nie rozumie wszystkiego, ale słucha. Maryja nie mówi wiele, ale zachowuje sprawy w sercu. Jezus nie czyni cudów, ale wzrasta. Tak rodzi się świętość codzienności.
Bracia i Siostry,
dzisiejsza liturgia zaprasza nas, byśmy spojrzeli szerzej. Rodzina, o której mówi dziś Kościół, nie kończy się na czterech ścianach domu.
Święty Paweł mówi: „zostaliście wezwani w jednym Ciele”. To znaczy, że Kościół jest rodziną. Wspólnotą, w której uczymy się cierpliwości, przebaczenia, troski o siebie nawzajem. W której nikt nie jest anonimowy.
Dlatego Święta Rodzina jest ikoną całego Kościoła. Kościół także żyje między obietnicą a drogą. Także bywa w Egipcie. Także wraca do Nazaretu. Także wzrasta w ukryciu.
Każdy, kto należy do Kościoła, należy do tej rodziny. Nikt nie stoi obok. Nikt nie jest tylko widzem. Wszyscy jesteśmy domownikami Boga.
Za chwilę staniemy przy jednym stole. Wspólnym Stole – ołtarzu Chrystusowym. Eucharystia jest miejscem, gdzie Chrystus gromadzi swoją rodzinę. Tu uczymy się tego, co najważniejsze: bycia razem przed Bogiem.
To tutaj Słowo Chrystusa mieszka w nas „w całym swoim bogactwie”. To tutaj rodzi się pokój serca. To tutaj uczymy się wdzięczności. Nie dlatego, że wszystko jest łatwe, ale dlatego, że Bóg jest wierny.
Maryja, Józef i Jezus nie tworzą zamkniętego kręgu. Są początkiem nowej rodziny Boga, do której my dzisiaj należymy.
Bracia i Siostry,
Święta Rodzina uczy nas jednej rzeczy: że Bóg jest obecny tam, gdzie ludzie trwają razem przed Nim. W cichości, w drodze, w codzienności.
Prośmy dziś, aby nasze domy i nasza wspólnota Kościoła były miejscem pokoju Chrystusowego. Aby Słowo Boga naprawdę w nas mieszkało. Abyśmy byli rodziną, która potrafi przyjąć Boga i siebie nawzajem.
Amen.
Dodaj komentarz