Czwarta Niedziela zwykła

Dzisiejsze czytania prowadzą nas w jedno, bardzo konkretne miejsce:
w przestrzeń, w której Bóg objawia, kogo naprawdę wybiera i w jaki sposób buduje swoje królestwo.

Prorok Sofoniasz mówi o ludzie pokornym i biednym, który szuka schronienia w imieniu Pana.
Święty Paweł idzie jeszcze dalej: przypomina, że Bóg wybrał to, co słabe, to, co wzgardzone, to, co w oczach świata niewiele znaczy, aby objawić swoją moc.
A Jezus w Ewangelii nie zaczyna od programu dla elit, lecz wypowiada błogosławieństwa nad tymi, którzy nie mają się czym chlubić.

To nie jest przypadek.
To jest objawienie.

Bóg nie buduje swojego królestwa według kryteriów świata.

Święty Paweł mówi bardzo jasno:

„Przypatrzcie się, bracia, waszemu powołaniu”.

Nie mówi: przypatrzcie się swoim osiągnięciom.
Nie mówi: przypatrzcie się swojej sile.
Mówi: przypatrzcie się powołaniu.

Bo w chrześcijaństwie nie zaczynamy od tego, kim jesteśmy, ale od Tego, kto nas woła.

Bóg nie wybiera dlatego, że ktoś jest gotowy.
Bóg wybiera, aby uczynić gotowym.

Dlatego błogosławieni są ubodzy w duchu – nie dlatego, że są idealni, ale dlatego, że nie opierają się już na sobie.
Błogosławieni są cisi – nie dlatego, że są słabi, ale dlatego, że nie muszą walczyć o swoją wartość.
Błogosławieni są ci, którzy łakną sprawiedliwości – bo jeszcze jej nie mają, ale nie przestali jej pragnąć.

Błogosławieństwa nie są opisem ludzi doskonałych.
obietnicą Boga dla tych, którzy pozwalają Mu działać.

To Słowo jest dziś bardzo potrzebne Kościołowi.
Bo łatwo jest uwierzyć, że trzeba być „lepszym”, „mocniejszym”, „bardziej uporządkowanym”, żeby mieć w nim miejsce.
Łatwo pomyśleć: najpierw się naprawię – potem pójdę za Jezusem.

A Jezus mówi odwrotnie:
„Pójdź za Mną – a Ja cię przemienię.”

Bóg nie mówi do nas: udowodnij, że zasługujesz.
Mówi: pozwól Mi działać.

To jest dobra nowina dla każdego, kto czuje się niewystarczający.
Dla każdego, kto zawiódł się na ludziach.
Dla każdego, kto nosi w sobie pytanie: czy w Kościele jest jeszcze miejsce dla mnie takim, jaki jestem?

Jest.
Bo Kościół nie jest wspólnotą najlepszych.
Jest wspólnotą powołanych.

Kościół nie jest wolny od słabości swoich członków.
Nie jest wolny od ran, rozczarowań, grzechów.
Ale nie na ludzkiej doskonałości się opiera.

Na Tym, który jest Barankiem, a nie tryumfatorem.
Na Tym, który nie przyszedł, by imponować, ale by zbawić.
Na Tym, który nie buduje Kościoła z idealnych kamieni, lecz z żywych ludzi.

Dlatego Kościół jest miejscem, w którym nie wszystko jest doskonałe, ale wszystko może zostać przemienione.
Jest miejscem, w którym Bóg nie wycofuje swojej obecności, nawet wtedy, gdy człowiek zawodzi.

Jezus nie wypowiada błogosławieństw z daleka.
Wypowiada je wewnątrz wspólnoty, która dopiero się rodzi, która jeszcze wiele razy się potknie, rozproszy, przestraszy i zawiedzie.
A jednak to właśnie ją nazywa błogosławioną.

Bo błogosławieństwo nie jest nagrodą za doskonałość.
Jest obietnicą wierności Boga.

Dziś Jezus zaprasza nas, abyśmy nie uciekali od własnej kruchości, ale przynieśli ją do Niego.
Abyśmy nie porównywali się z innymi, lecz pozwolili, by Bóg pracował w nas tak, jak chce.

„Błogosławieni ubodzy w duchu” – to znaczy:
błogosławieni ci, którzy nie muszą już udawać,
błogosławieni ci, którzy nie opierają życia na własnej sile,
błogosławieni ci, którzy wiedzą, że potrzebują Boga.

Kościół jest miejscem, gdzie uczymy się tej drogi razem.
Nie jako doskonali, ale jako powołani.
Nie jako ci, którzy już wszystko mają, ale jako ci, którzy ciągle przyjmują.

I właśnie dlatego możemy tu trwać.
Właśnie dlatego możemy się tu odnawiać.
Właśnie dlatego możemy tu wzrastać w miłości i prawdzie.

Na koniec Jezus nie mówi nam dziś: bądźcie lepsi.
Mówi: zaufajcie.

Zaufajcie Temu, który wybrał to, co słabe.
Zaufajcie Temu, który nie cofa swojego błogosławieństwa.
Zaufajcie Temu, który wciąż powtarza:
„Wystarczy ci Mojej łaski.”

Niech więc ta Eucharystia umocni nas w prawdzie,
że nie musimy być najlepsi,
aby być wybranymi.

Wystarczy, że pozwolimy się prowadzić.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*