Biedak zawołał i Pan go wysłuchał”
Dzisiejsza liturgia Słowa prowadzi nas bardzo delikatnie, ale stanowczo, do prawdy o Bogu, który jest bliski pokornym, a daleki od serc zamkniętych w sobie.
Syrach mówi jasno: „Pan jest sędzią, który nie ma względu na osoby”.
Nie robi wrażenia na Nim bogactwo, pozycja, obycie, pobożność na pokaz.
Ale słyszy:
-
skrzywdzonego,
-
zranionego,
-
sierotę i wdowę,
-
człowieka, który nie udaje, tylko przychodzi z prawdą o sobie.
Psalm powtarza jak refren dla naszych niespokojnych serc:
„Biedak zawołał i Pan go wysłuchał”.
To jest duchowy kompas dzisiejszej niedzieli: Bóg jest blisko tych, którzy nie mają się na kim oprzeć – dlatego chcą oprzeć się na Nim.
W drugim czytaniu słyszymy słowa człowieka, który kończy swoją misję.
Święty Paweł — porzucony, samotny, niezrozumiany — mówi:
-
„Pan stanął przy mnie”
-
„Wzmocnił mnie”
-
„Wyrwał mnie z paszczy lwa”
Paweł nie użala się nad sobą. Nie wypomina ludziom ich słabości.
Wie, że jego siłą jest Bóg, który nigdy nie zostawia człowieka w pustych rękach.
To bardzo ważne przesłanie dla nas w czasach, które są pełne napięć, kryzysów, niepewności:
Twoja wartość nie zależy od tego, ilu ludzi przy tobie stoi, ale od tego, czy stoisz przy Bogu.
Ewangelia doprowadza wszystko do jednego, mocnego zdania:
„Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten”.
Co odróżnia obu modlących się?
-
Faryzeusz mówi do Boga, ale myśli tylko o sobie.
Jego modlitwa jest monologiem pełnym samozadowolenia. -
Celnik mówi niewiele, ale mówi prawdę:
„Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!”
I właśnie on odchodzi wolny, uzdrowiony, przyjęty.
Bo Bóg może napełnić tylko to serce, które nie jest już pełne siebie.
Dzisiejsza Ewangelia nie jest wyrzutem — jest zaproszeniem.
Zaproszeniem, by:
-
modlić się prawdą, nie pozorem,
-
przestać porównywać się z innymi,
-
pozwolić Bogu wejść tam, gdzie nosimy wstyd i słabość,
-
przyjąć Jego spojrzenie, które nigdy nie rani, ale podnosi.
Jeżeli masz momenty, w których czujesz, że nic Ci nie wychodzi —
jesteś bliżej celnika niż myślisz.
A celnik jest dziś pierwszym adresatem Bożego miłosierdzia.
Słowo dzisiejszej niedzieli mówi jedno:
Jeżeli chcesz wrócić do domu naprawdę wolny — zacznij od pokory.
Biedak zawołał i Pan go wysłuchał.
Nie trzeba dużo mówić.
Trzeba tylko powiedzieć Bogu prawdę.
Dodaj komentarz