W uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa spotykamy się dziś przy wielkiej tajemnicy naszej wiary – w Eucharystii. Nie jest to zwykłe wspomnienie, nie jest to tylko symbol. To jest prawdziwe spotkanie z Żywym Bogiem, który oddał się nam całkowicie, byśmy mogli mieć życie w obfitości.
Pozwólcie, że dziś odwołam się do pewnej opowieści z literatury – z „Opowieści z Narnii” C.S. Lewisa. W tomie „Siostrzeniec czarodzieja” jest opisana scena, która niesie głęboką prawdę o darze życia i o tym, jak nasze wybory kształtują naszą rzeczywistość ale i o tym właśnie czym jest Eucharystia. Owoc żywota!
Aslan – potężny i dobry Lew, symbol Chrystusa – zleca chłopcu Digory’emu misję: wejść do tajemniczego ogrodu i przynieść jedno jabłko z drzewa życia. „Weź tylko jedno jabłko” – mówi Aslan – „i zachowaj je.” To jabłko miało ochronić i ożywić nowo stworzoną Narnię, miało przynosić życie i dobro.
Ale oto pojawia się czarownica Jadis. Zła, samolubna, pychą pełna. Ona nie słucha polecenia. Zjada jabłko nie dla dobra, lecz dla władzy nad innymi. I choć zyskała nieśmiertelność, była to nieśmiertelność zła, samotności i śmierci duchowej.
Ta opowieść to nie tylko fantazja. To lustro, w którym możemy zobaczyć siebie i naszą relację z Chrystusem w Eucharystii. Eucharystia to nasze „Jabłko Życia”. To nie jest rzecz, którą możemy traktować obojętnie. To Ciało i Krew Chrystusa, które On nam ofiarowuje – z miłości i w posłuszeństwie Ojcu.
„Bierzcie i jedzcie” – mówi Chrystus – „to jest Ciało moje…” (Mt 26,26). Przyjmując je z wiarą i miłością, karmi nas na życie wieczne, umacnia, leczy, daje pokój i jedność. To jest nasza siła przeciw złu, nasza obrona przed śmiercią i grzechem.
Ale uwaga! Możemy też przyjmować ten Dar bez wiary, z pychą, bez pokory i miłości – wtedy przyjmujemy go „niegodnie” (1 Kor 11,29). I choć ciało i krew Chrystusa pozostają prawdziwym sakramentem, nasza postawa może sprawić, że ten dar stanie się dla nas osądem, a nie błogosławieństwem.
Drodzy, w tej Uroczystości mamy więc wezwanie – by przyjmować Eucharystię jako „Jabłko Życia” ofiarowane nam przez Chrystusa. Bierzmy je z wiarą, z pełnym posłuszeństwem, z wdzięcznością i miłością. Nie dla władzy, nie dla własnej korzyści, ale dla życia, które On nam daje.
Niech ta Eucharystia stanie się naszą siłą, naszą tarczą, naszą „Tarczą życia” w codzienności – w trudach, w radościach, w zmaganiach. Bo ten pokarm prowadzi nas do prawdziwej Narnii – do Królestwa Bożego, gdzie życie jest pełne, a miłość nieskończona.
Prośmy dziś, byśmy nigdy nie ulegli pokusie „jadisowskiej pychy”, ale byli wiernymi świadkami tej prawdy, że w Ciele Chrystusa jest prawdziwe życie, prawdziwe uzdrowienie i prawdziwa nadzieja.
Dodaj komentarz