Drodzy bracia i siostry w Chrystusie, Umiłowani klerycy naszego Seminarium, którzy, choć z daleka, łączycie się z nami w tej świętej Liturgii poprzez transmisję – jesteście sercem i nadzieją Kościoła!
Stajemy dziś przed obliczem Boga w uroczystość Jezusa Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Kapłana. To dzień, w którym całe niebo i ziemia kontemplują tajemnicę Kapłaństwa. Jego źródło, sens i szczyt jest w Sercu samego Wcielonego Boga. To dzień, w którym Prawda o Boskim Posługiwaniu rozświetla mroki naszych trosk i wskazuje drogę każdemu powołanemu sercu.
Popatrzmy na proroka Izajasza: „Ujrzałem Pana zasiadającego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię.” W obliczu zmienności ziemskiej, Bóg objawia się w niezmiennej, absolutnej majestacie. Jego chwała napełnia całą ziemię, a Serafiny wołają: „Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów.”
W obliczu tej Bożej świętości, Izajasz słyszy głos Pana: „Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?” Drodzy klerycy, to pytanie rozbrzmiewa w każdym pokoleniu, w każdej duszy, którą Bóg wybiera. To pytanie usłyszał każdy z Was w głębi serca, i na które już odpowiedział.
Izajasz, porażony świętością, ale i cudownie oczyszczony, odpowiada: „Oto ja, poślij mnie!” W tej krótkiej, a tak potężnej odpowiedzi zawiera się cała istota powołania: pokora, świadomość własnej niegodności, a jednocześnie ufność w Bożą łaskę i absolutna gotowość do podjęcia misji. Kapłaństwo to nie zawód. To przede wszystkim odpowiedź na intymne wezwanie Pana Zastępów, echo „Oto ja, poślij mnie!”.
Psalmista śpiewa dziś: „Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego.” (Ps 23) To obraz Kapłana, który nie tylko składa ofiarę, ale oprowadza, karmi, strzeże i prowadzi swoją trzodę. Chrystus, nasz Arcykapłan, jest tym Pasterzem. On prowadzi nas na zielone pastwiska, orzeźwia duszę. To jest obraz kapłana, który ma się wyryć w sercu każdego, kto kroczy drogą do ołtarza – być pasterzem na wzór Chrystusa.
Kluczem do zrozumienia kapłaństwa Chrystusa, a przez to i kapłaństwa ministerialnego, jest Jego Modlitwa Arcykapłańska w Wieczerniku. Jezus modli się: „Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą…” I dalej: „Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś…” To modlitwa prawdziwego kapłana – za tych, których Bóg mu powierzył.
W centrum tej modlitwy jest ofiara: „A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie.” Oto sedno! Kapłaństwo Chrystusa jest kapłaństwem ofiarniczym. On jest Kapłanem i Ofiarą jednocześnie. Jego całe życie jest ofiarą, a kulminacja tej ofiary dokonuje się na Krzyżu, by Zmartwychwstaniem osiągnąć wieczny wymiar.
Drodzy klerycy, wasza droga do kapłaństwa jest drogą uświęcania w prawdzie. A prawda, jak mówi Chrystus, to Jego Słowo, Jego Ewangelia. Jezus mówi: „Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata”. I dodaje: „Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem.” Waszym zadaniem będzie przekazywanie tego Słowa, które nie jest od was, ale od Boga.
Dlatego i wy, przyszli kapłani, będziecie doświadczać niezrozumienia, a nieraz i nienawiści świata. Jezus nie prosił Ojca, abyście byli zabrani ze świata, ale abyście byli ustrzeżeni od złego. To wezwanie do bycia w świecie, ale nie ze świata. Do służby światu, ale nie służenia jego logice. Kapłaństwo jest służbą radykalną.
Kapłaństwo ministerialne jest uczestnictwem w tej ofierze Chrystusa. Kiedy kapłan sprawuje Najświętszą Ofiarę, on upodabnia się do Chrystusa w sposób najbardziej intymny. To już nie on działa, ale Chrystus w nim. To nie jego słowa, ale słowa Chrystusa. To nie jego ofiara, ale wiecznie żywa Ofiara Chrystusa. Jest to tajemnica, którą kapłan ma nie tylko rozumieć, ale przeżywać całą swoją istotą, całą swoją ofiarą.
I wreszcie, ta modlitwa arcykapłańska jest modlitwą o jedność. „Aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, by świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś.” Kapłan jest szafarzem jedności, budowniczym Kościoła, który jest Ciałem Chrystusa. To ogromne zadanie, zwłaszcza w dzisiejszych czasach podziałów. Kapłan ma jednoczyć, a nie dzielić, ma prowadzić do Chrystusa, a nie do siebie. Jego życie ma być świadectwem jedności, miłości i służby.
Dziś modlimy się w intencji kleryków naszego Seminarium Katolickiego Kościoła Narodowego. Jako rektor, patrzę na Was z głęboką nadzieją. Wasza droga jest wymagająca, ale i pełna obietnic. Bóg, który powołał każdego z Was, jest wierny, a Jego wierność jest fundamentem Waszej formacji.
Drodzy klerycy, którzy słuchacie nas teraz, wiedzcie, że jesteście w naszych modlitwach. Wasza formacja w tym świętym miejscu jest procesem uświęcania w prawdzie. Seminarium ma być kuźnią serc upodobnionych do Serca Jezusa, Arcykapłana. Ma być miejscem, gdzie uczycie się nie tylko teologii, ale przede wszystkim głębokiej modlitwy osobistej, pokory, miłości do Kościoła i do ludzi, tej miłości pasterskiej, która jest gotowa oddać życie za owce. Uczycie się, jak być pasterzami na wzór Chrystusa, a nie najemnikami. Uczycie się karmić Lud Boży Słowem i Sakramentami.
Modlimy się dziś z żarem o powołania kapłańskie w naszym Kościele. Bo Kościół potrzebuje kapłanów! Potrzebuje ich nie tylko do sprawowania Sakramentów, ale przede wszystkim do bycia żywym świadectwem Chrystusa w świecie. Potrzebuje kapłanów, którzy będą płonąć miłością do Chrystusa, gotowych poświęcić wszystko, aby Go głosić. Potrzebuje kapłanów pokornych, miłosiernych, roztropnych, pełnych wiary i nadziei. Niech Pan, Pan żniwa, posyła takich robotników na swoje żniwo!
To powołanie jest darem. Ale to również zaproszenie, by odpowiedzieć na miłość miłością. To zaproszenie do oddania siebie, tak jak Chrystus oddał siebie. Niech każde serce, które słyszy to wezwanie, odważy się na odpowiedź Izajasza: „Oto ja, poślij mnie!”
W tej uroczystej chwili, gdy rozważamy tajemnicę Kapłaństwa Chrystusa, nie możemy zapomnieć o Maryi, Matce Jezusa Chrystusa, Najwyższego Kapłana. Ona, Matka Pięknej Miłości, uczy nas, czym jest prawdziwa służba, prawdziwe poświęcenie, prawdziwe „fiat” na Boże wezwanie.
Ona, która pod Krzyżem stała się Matką Kapłanów, niech będzie waszą szczególną Opiekunką, drodzy klerycy, na tej drodze formacji. Ona, Matka „Pięknej Miłości”, niech uczy was kochać miłością czystą, ofiarną i wierną. W Jej Niepokalanym Sercu znajdźcie zawsze schronienie, pocieszenie w trudach i siłę do wytrwania na drodze powołania, aż po sam kres.
Jezu Chryste, Wieczny Kapłanie, otocz Swoją chwałą kleryków tego Seminarium, umacniaj ich na drodze do ołtarza i błogosław naszemu Kościołowi świętymi i gorliwymi kapłanami, którzy będą echem Twojego wiecznego „Oto ja, poślij mnie!”. Amen.
Dodaj komentarz